Part 9.

Laura i Daniel rozmawiali ze sobą coraz mniej.. Ona miała złe przeczucia, zawsze czuła, gdy miało się stać coś złego. A tym razem każdego dnia czuła to coraz bardziej. Próbowała sobie tłumaczyć, że to przewrażliwienie. Jednak to nie było zwykle przewrażliwienie. Laura miała intuicję, która i tym razem jej nie zawiodła. Na nieszczęście. Była niedziela wieczór gdy pisali na gadu. Laura czuła się szczęśliwa, że zobaczy swojego chłopaka po tygodniu. Jednak wyczuła, że coś jest nie tak i w końcu wyciągnęła to z niego. „Laura, z nami koniec. Coś we mnie wygasło. Nie potrafię i nie chcę już z Tobą być”. To nie była wiadomość jakiej się spodziewała, nawet jeśli rozum podsuwał jej to do jej myśli. Patrzyła osłupiała w ekran i nie potrafiła nic zrobić. Osoba, dla której w stanie była poświęcić wszystko właśnie wbiła jej nóż w plecy.

Opublikowano my life. | Otagowano , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Part 8.

Hej wszystkim. Przepraszam, że tyle nie pisałam, ale nie miałam weny .. dużo się działo. Teraz wracam, a wraz ze mną dalsze części opowieści.

Mijały tygodnie Daniel i Laura wydawali się być parą idealną, właściwie to tak też było. Spędzali ze sobą tyle czasu, ile tylko mogli. Każdą, nawet tą najkrótszą, przerwę, weekendy i inne dni. Kiedy go nie widziała czuła tęsknotę, bardzo nie lubiła, kiedy nie było go w szkole. Czuła wtedy, że dla niej też nie ma tam miejsca. Tak mijały kolejne miesiące. Z dnia na dzień kochała go coraz bardziej, chociaż była pewna że bardziej się nie da, a on każdego dnia zapewniał ją o swojej miłości. Była środa, kiedy napisał jej, że tego dnia nie pojawi się w szkole .. wtedy jeszcze nie wiedziała jak wiele może się zmienić ..

cdn.

xoxo

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Part 7.

Była środa, 3 stycznia. Powrót do szkoły. Stresowała się, pierwszy raz miała zobaczyć Daniela, odkąd są parą. Nie wiedziała dokładnie, jak miała się zachować, więc odczuła ulgę, kiedy nie było Go rano na parapecie, na którym zawsze siedział z kolegami. Jednak wiedziała, że tego dnia ma koło Niego lekcje. Właśnie wtedy pierwszy raz Go zobaczyła. Motylki w brzuchu od razu powróciły. Jednak pojawił się też strach, który sparaliżował ją do tego stopnia,że nie potrafiła podejść do Niego. Stał z kolegą, kiedy zrobiła krok do przodu, chcąc iść, zadzwonił dzwonek. „Uratowana, czy przegrana?” – zadała sobie te pytanie. Kiedy weszła do klasy od razu żałowała, że nie poszła się przywitać. 45 minut , sekunda w sekundę myślała tylko o Nim. O Nim, którego kochała, ale też Tego, którego kochanie powodowało, że bała się jak mała dziewczynka w środku burzy. Wychodziła z Klarą z klasy. Wyobraźcie sobie Jej wyraz twarzy, kiedy czekał na Nią. Spędzili całą przerwę razem, chociaż 15 minut to było zdecydowanie za mało. Kiedy musiał iść spojrzał na nią i zadał jedno krótkie pytanie „Dostanę buziaka?”  Oczywiście, że dostał, a ona idąc pod klasę miała w głowie tylko jedną myśl ” Kocham Go ponad wszystko”.

 

cdn..

xoxo

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , | 2 komentarzy

Part 6.

! Zanim zacznę kolejną część chciałam przeprosić osoby, które mnie odwiedzają za długą nieobecność. Miałam poważniejsze problemy zdrowotne i nie mogłam niestety pisać. Teraz sytuacja się poprawiła, więc wracam. Mam nadzieję, że mi wybaczycie :*

Był 31 grudnia, zbliżała się noc Sylwestrowa. Laura wybierała się na domówkę do swoich przyjaciół. Kiedy szykowała się napisał On, nie miał planów, więc pod wpływem chwili dziewczyna zaproponowała mu żeby przyjechał. Zaproszenie ucieszyło go, jednak musiał odmówić 16 km drogi i brak transportu robiło swoje. Było jej żal, ale wiedziała, że nic nie może z tym zrobić. Zaskoczeniem było, kiedy napisał, że przyjedzie. Nagle w jej brzuchu obudziły się wszystkie dotąd śpiące motyle, nie wiedziała czy chce skakać z radości, czy zwymiotować ze zdenerwowania. O 20 wyszła z domu przeszła kilka kroków i zobaczyła.. Stał na skrzyżowaniu, na jego sylwetkę padało światło latarni. „Jej, a więc to naprawdę się dzieje ” – pomyślała. Po drodze rozmawiali głównie o drobiazgach, był od niej dużo wyższy więc stale musiała patrzeć w górę, jednak zupełnie im to nie przeszkadzało. Przyjaciele powitali ich przyjaźnie. Zaczęli świętować tą długą i bardzo magiczną noc. Czas leciał szybko, ale przecież najlepsze momenty w naszym życiu dzieją się szybko i niespodziewanie. Tak było u nich. W pewnym momencie zostali sami w pokoju. Spojrzała na Niego,pierwszy raz była tak blisko Niego. To co czuła, sama nie wiedziała, czy jest to efekt szampana, czy może ogólnego oszołomienia. Pewnie obie te rzeczy miały na to wpływ. „Przytulisz mnie?” – zapytała.  Bez żadnego słowa zrobił to. W jednej sekundzie Jego ramiona objęły jej szczupłą sylwetkę. „Dziękuje”-szepnęła. „Nie masz za co” – odpowiedział równie spokojnie a na jej ustach złożył krótki, lecz znaczący pocałunek..

Zbliżała się dwunasta, wszyscy ubierali się i wychodzili na podwórko przed domem. Nagle stanął przed nią. Było ciemno, więc nie widziała dokładnie wyrazu Jego twarzy. „Kocham Cię”-powiedział krótko. Dziewczyna zaniemówiła, Daniel właśnie wyznał jej miłość. „Miałem powiedzieć to o dwunastej, wszystko zepsułem”- odezwał się ponownie. Nie wiedziała, czy głos wydobędzie się z jej mocno ściśniętego gardła, lecz spróbowała. ” Nie, wcale nie. Wiesz dlaczego? Bo ja Ciebie też”. Stanęła na palcach a On przysunął ją do siebie i pocałował. Słyszała, gwar, krzyki innych, strzelanie fajerwerków, lecz w tym momencie było to gdzieś na dalszym planie. W tym momencie liczyła się Ona i On. Już jako jedność.

Ciąg dalszy nastąpi, xoxo.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , | 2 komentarzy

Part 5.

Laura pogodziła się z rozczarowaniem. Miała nadzieję, że będą mieli inną okazję, aby się spotkać. Zbliżały się święta, wolne. Bała się, że w ostatni dzień szkoły, ostatni raz zobaczy Jego. Obiecał jej, że spotkają się w tym roku. Mimo, że do jego końca pozostało tak niewiele. Jednak zaczęło się dziać coś dziwnego.. Daniel nie miał już tyle czasu, co wcześniej. Składał obietnice, które łamał. Pewnego wieczoru nie wytrzymała. „Musimy porozmawiać. Odezwij się jak znajdziesz czas.” – napisała. W przeciągu 5 minut zobaczyła żółte słoneczko, była zdziwiona, nie sądziła, że weźmie jej słowa do siebie. Kiedy zapytała, czy coś się zmieniło .. jej serce.. jej serce biło jak oszalałe. „Nic się nie zmieniło” – odpowiedział. Poczuła ogromną ulgę. Rozmowa tamtej nocy zmieniła wszystko. Daniel się zmienił. Zaczął o nią dbać, poświęcać jej więcej czasu. Jedyne czego brakowało jej w tamtym czasie to Jego obecności tak naprawdę. Rozmowy przez internet były znacznie łatwiejsze, w szkole oboje czuli się zawstydzeni. Może nie tyle sobą, a tym, co czuli ? Być może. Laura potrafiła być odważna. Wystarczyło rzucić jej wyzwanie i nie wierzyć, że je przyjmie. Kiedy Daniel powiedział, że na pewno nie podejdzie do Niego w szkole.. Ona na drugi dzień po prostu to zrobiła. Przy wszystkich. Było jej zupełnie obojętne, kto i co powie. Oczywiście, stresowała się, ale zrobiła to. Pierwsza rozmowa na żywo może i nie wypadła tak, jak by tego chcieli. Ale powoli zbliżali się do siebie. A przecież oboje właśnie tego chcieli..

ciąg dalszy nastąpi.

xoxo

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , | 1 komentarz